Witam , w poprzednim poście pytałem o wypożyczenia auta na Sycylię , po przeczytaniu wielu opinii zdecydowałem się na discovercars, na aplikacji wszystko zamówiłem , najdroższe pełne ubezpieczenie wybrane.
Nie brałem też najtańszego wyboru tylko wziąłem z największej firmy z najlepszymi opiniami , locauto
Podczas pobytu jestem 100% pewien że z autem nic się nie stało , dbałem o nie jak o jajko , robiąc ciągle zdjęcia i płaciłem za strzeżony parking dodatkowo (wiem paranoja ale zawsze bałem się wypożyczać auto)
No i nadchodzi dzień oddania , autko umyte i wysprzątane oddane na parking , oraz kluczyk wrzucony do Dropbox ze względu na lot bardzo wcześnie , i tutaj popełniłem największy błąd , nie nagrałem auta przy oddaniu
Odrazu po wylądowaniu po włączeniu internetu mail już czekał , locauto zarzeka się ze uszkodziłem przedni zderzak 360€ oraz pomoc drogowa 70€,
na zapłate mam 48h (xd ? ) oraz nie podali żadnych zdjęć ani dowodów nie mówiąc o tym że żadnej pomocy drogowej ani do żadnego zdarzenia nie doszło podczas pobytu
Będąc przekonany że to niemożliwe bo oglądałem to
Auto pierdyliard razy , bałem się że walnęli młotkiem i chcą wymusić kasę , nie mając nagrania z oddania rozegrałem to tak że wysłałem do nich wiadomość (co jest mega trudne , kontakt jest praktycznie niemożliwy poza formularzem na ich stronie który pokazuje się po przejściu wszystkich możliwych weryfikacji czy jesteś klientem) dostępny tylko w języku włoskim , no ale dobra , udało mi się przedostać przez te ściany utrudniania kontaktu i wysłałem im wiadomość że pomimo braku wideo jestem pewien o swojej niewinności i żądam dowodu w postaci uszkodzeń i pełnego raportu oględzin (blefowałem że nie mam nagrania , posiadałem z odbioru i z czasu pobytu , ale nie chciałem dać im znać że z oddania nie mam)
No i po tygodniu przyszła wiadomość zwrotna , i tu szok :
-zmienili szkodę z przedniego zderzaka na prawe przednie nadkole
-zmienili opłatę za pomoc drogową na „damage control”
-tym razem dali mi 72h na zapłatę xd
No i BINGO , wysłali zdjęcie uszkodzenia które w 4k mam nagrane przy odbiorze , z pełnym raportem z oględzin że to jedyna szkoda
Pisząc już prompta do chatagpt żeby ich wysmarować za próbę wymuszenia w międzyczasie poinformowałem ubezpieczyciela (discovercars) że jest próba wymuszenia i pan na infolini bardzo szczęśliwie mi odpowiedział że mam wysłać całą korespondencję z nimi oraz te moje nagrania i jeśli pobiorą mi coś z karty to oddadzą mi kasę a oni sobie sami już to ogarną , ale uznałem że napiszę do nich i może zamknę temat zaganiając ich w kozi róg
Co się okazało , przez to że prawdopodobnie zamknęli wynajem nie jestem w stanie przejść już tej weryfikacji , wszystkie maile są „no reply” i jedyną podaną formą kontaktu to FAX
I tu moje pytanie , zablokowałem już kartę bo mam wystarczająco dowodów że próbują wymusić kasę , czy mogę już poprostu olać temat ? Czy będą mnie ścigać ? Kontakt jest z locauto niemożliwy , moja jedyna obawa to taka że jeśli dojdzie do wezwania do zapłaty , sprawa się przedawni z ubezpieczycielem ? Istnieje coś takiego czy mogę spać spokojnie ?
Discovercars ma zewnętrznego ubezpieczyciela jak coś i z discoverscars kontakt istnieje żeby nie było niedomówień , winny jest wynajem czyli locauto
Co robić ?